Od paru miesięcy
byłaś z Louisem. Byłaś od niego młodsza o trzy lata. Był całym twoim życiem.
Jednak niestety wyjechał w trasę i nie widziałaś się z nim od dwóch miesięcy.
Codziennie oglądałaś jego zdjęcia w internecie. Przypominałaś sobie najlepsze
spędzone z nim chwile. Bardzo za nim tęskniłaś. Pewnego dnia spędzałaś poranną sobotę na
leniuchowaniu. Nagle do twoich drzwi ktoś zapukał. Otworzyłaś. Zamurowało cię.
Zobaczyłaś Louisa. Stał przed twoimi drzwiami uśmiechnięty. Miał bluzkę w paski
i czerwone rurki. Od razu cię namiętnie pocałował na powitanie. Uśmiechnęłaś
się i wpuściłaś go do środka.
L- Piękna,
tęskniłem za tobą..
T- Ja za tobą
też..
Zaczęliście się
cieszyć sobą. Opowiedział ci wszystko co się wydarzyło podczas trasy.
L- Idziemy
wieczorem do kina?
T- Jasne.
L- A teraz chodź
do mnie, bo wszyscy chcą się z tobą przywitać. Tęsknili za tobą.
T- Dobrze.
Pojechaliście do
ich domu. Wszyscy zaczęli cię przytulać. Znowu zaczęliście gadać. Niall zamówił
pizzę. Wyszliście do ogródka. Louis próbował wrzucić cię do basenu przez co
wpadł razem z tobą. Zaczęliście się śmiać. Liam podał wam ręcznik. Spędziliście
razem uroczy wieczór.
N- Chcesz u nas
nocować?
T- Ja? Nie będę
robić kłopotu...
Z- Oj nie gadaj,
zostajesz i już!- powiedział z uśmiechem Zayn.
Zrobiło się późno.
Był czas pójść spać.
L- Gdzie będzie
spać (t.i)- zapytał Liam.
L= Właśnie się
zastanawiam..- odpowiedział Louis.
I nagle Harry
oznajmił.
H- Może będzie
spać z Louisem?- powiedział Hazza chichocząc.
T- Bardzo
śmieszne...- odpowiedziałaś z uśmiechem.
Potem wszyscy się
zastanawiali i stanęło na tym, że będziesz spała z Lou. Spałaś wtulona w niego.
Rano gdy się obudziłaś Louisa nie było. Zaczęłaś się rozglądać. Zeszłaś na dół
do jadalni.
T- Gdzie Lou?-
zapytałaś wszystkich zaspana.
L- Musiał coś
załatwić..
Zjadłaś śniadanie
i ubrałaś się. Potem siedziałaś na kanapie z Zaynem i oglądaliście razem film.
Nagle zadzwonił mu telefon. Odebrał. Po czym skończył rozmowę.
Z- Louis chcę
żebym cię zawiózł do kina... Będzie tam na ciebie czekał..
T- Okej, więc
jedźmy.
Wsiadłaś do
samochodu. Zayn prowadził. Co jakiś czas przeglądał się w lusterku i czesał.
T- Zayn, ogarnij
się! Cały czas poprawiasz fryzurę.. Skup się na drodze.
Z- Nie bój się
mała. Mam prawo jazdy od dawna.
I tak co jakiś
czas robił to samo i nagle stało się. Prawie wjechał w kogoś. Na szczęście
zdążył zahamować. Niestety za gwałtownie. Uderzyłaś się w głowę i straciłaś
przytomność. Zayn również się uderzył, ale zdołał zadzwonić po pogotowie. Próbował
cię ratować metodą usta- usta, jednak to nie dawało rezultatów. Pogotowie
zabrało was obojga, bo Zayn również był ranny. W tak nie odpowiednim momencie
zbiegli się reporterzy. Dojechaliście do szpitala. Reporterzy próbowali
wyłudzić informacje od lekarzy jednak Zayn zdołał temu zapobiec. Zayn doznał
wstrząsu mózgu i był cały czas pod opieką lekarzy. Natomiast ty na razie nie
odzyskiwałaś przytomności. Po badaniach Zayn zadzwonił do Louisa.
L- Halo? Zayn?
Gdzie jesteście?
Z- Wiesz.. Po
drodze zdarzył się mały wypadek..
L- Wypadek?! Jak
to wypadek?!
Z- Przyjedź do
szpitala. Tego co zwykle..
L- Ok.
Rozłączył się. Po
15 minutach już był w szpitalu. Pobiegł do szpitalnego pokoju Zayna.
L- Zayn , co się
stało? Mieliście wypadek?
Z- Tak.. Lou
przepraszam.. To moja wina..
L- Gdzie jest
(t.i)?
Z- W pokoju obok?
L- Nic jej nie
jest?!
Z- No..
Louis wbiegł do
twojego pokoju. Widząc ciebie leżącą z zamkniętymi oczami totalnie się załamał.
Miał ochotę udusić Zayna. Zadzwonił po wszystkich z 1D. Przyjechali. Wszyscy
siedzieli w twoim pokoju i czekali, aż się wybudzisz. Nagle otworzyłaś oczy.
Louis od razu cię pocałował.
L- Jak dobrze, że
się obudziłaś!
Wszyscy zaczęli
cię przytulać. Przyszedł lekarz.
L- Masz poważny
wstrząs mózgu.. Ale na szczęście teraz wszystko jest okej.
T- To dobrze,
panie doktorze.
L- Bałem się, że
cię stracę- powiedział do ciebie Louis.
T- Wiem, ale nie
straciłeś..
L- Zayn, idioto
już nigdy nie poprowadzisz samochodu...
Z- Dobra, dobra..
Parę dni później.
Wypuścili cię ze szpitala. Byłaś całkowicie zdrowa. Spędzałaś swoje wszystkie
wolne chwile z Louisem i 1D.



