poniedziałek, 4 czerwca 2012

Imagin z Liamem *.*


Z DEDYKACJĄ DLA MOJEJ NAJLEPSZEJ PRZYJACIÓŁKI NATALKI! ♥
Niedawno ty i twój chłopak Brian zerwaliście.
Zaczęłaś nowe życie. Zakochałaś się w Liamie z 1D. Od pewnego czasu się spotykacie. Bardzo dobrze wam się układa. Nawzajem się dopełniacie. On spokojny, romantyczny i wrażliwy , ty żywiołowa i szalona. Pewnego dnia sprawił ci niespodziankę. Rano kiedy jeszcze spałaś jakimś sposobem wkradł się do twojego domu. Obudziły cię jego donośne kroki. Nie wiedziałaś, że to on. Zlękłaś się. Schowałaś się pod kołdrą. Nic nie widziałaś, bo pod pościelą było bardzo ciemno. Nieznajomy rzucił się na ciebie. Zaczęłaś się drzeć. Odkryłaś pościel. Zobaczyłaś Liama. Zaczął się śmiać. Pocałował cię i po chwili ty również zaczęłaś się śmiać.
T- Jak się tu wkradłeś?- zapytałaś jeszcze lekko zaspana.
L- Przez okno.. - powiedział z uśmiechem.
T- Co miałeś na celu?
L- Randkę.
Zaczęliście się śmiać.
L- A więc mam dla ciebie niespodziankę!
T- Miłą czy niekoniecznie?
L- Zobaczysz..
T- Co?
L- Idź się przebierz z piżamy i zaraz się przekonasz co to...
Zrobiłaś to. Przebrałaś się. Liam podszedł do ciebie. Zawiązał ci oczy chustką.
T- Liam.. Bawimy się w ciuciu babkę? -zapytałaś z uśmiechem.
L- Tak- odpowiedział.
Zaczął cię gdzieś prowadzić na ślep. Zżerała cię ciekawość co to za niespodzianka. Wydawało ci się, że to coś romantycznego skoro to robota Liama. Doszliście. Zdjął ci chustkę z oczu i zobaczyłaś jezioro. Popatrzyłaś się na niego ze zdziwieniem.
T- Liam, nie umiem pływać...
L- To będzie coś zupełnie innego... Wypożyczyłem dla nas kajaki.
T- Liam... Ja nie umiem pływać i się boję...
L- Będziesz mieć kamizelkę ratunkową. Już dla ciebie ją zarezerwowałem.
T- A więc dobrze.. Dziękuję ci. Wiem, że się starasz i za to cię kocham.
L- Ja ciebie też..
Zaczęliście się całować. Poszliście do wypożyczalni sprzętu wodnego. Okazało się, że twoją kamizelkę wzięła dziewczyna Zayna. Zayn i Liam zaczęli się o nią kłócić. Zupełnie jak dzieci. O jakiś głupi kapok.
T- Chłopcy, nie ma sensu się kłócić... To tylko kamizelka.
L- Kochanie nie rozumiesz... Zayn ostatnio ciągle robi mi na złość..- zwrócił się do ciebie.
Z- Ja ci robię na złość?! Przecież to ty jesteś taki!
Padły jeszcze gorsze słowa. Liam i Zayn strasznie się pokłócili. Wróciliście. W domu panowała napięta atmosfera.
Louis- To wszystko twoja wina..- zwrócił się do ciebie.
T- Moja? A co ja zrobiłam?
L- Louis, to nie jest jej wina. To sprawa pomiędzy mną a Zaynem..
Nagle Zayn odezwał się do Liama.
Z- Przez ciebie i twoją randkę nie wyszła mi moja!
L- A wiesz co mnie obchodzi twoja randka?!
Popatrzyli się na siebie ironicznie. Parę dni później..
Dalej się kłócili i Zayn postanowił odejść z zespołu. Całe One Direction próbowało ich pogodzić. Jednak na próżno. Liam z dniem był coraz smutniejszy. Dobijała go kłótnia z Zaynem. Starałaś się go wspierać. Pewnego razu zadzwonił do ciebie Harry.
T- Halo?
H- Heej. Chciałem z tobą pogadać..
T- Ze mną? Ok, więc mów...
H- Nie nadajesz się dla Liama... I wiesz... Skłóciłaś go z Zaynem..
T- Harry, ja ich nie skłóciłam!
H- Mów jak chcesz...
T- Czego chcesz w takim razie? Zadzwoniłeś do mnie żeby mi to powiedzieć?
H- Właściwie to tak..
T- Więc pa
H- Pa
Rozłączyłaś się. Byłaś wściekła. Wszyscy myślą, że to ty ich skłóciłaś. Nie pozostało ci nic innego jak zerwać z Liamem. Nie chciałaś tego robić, bo nadal go strasznie kochałaś. Zależało ci na nim. Był dla ciebie zawsze taki dobry i wyrozumiały. To nie zmieniało faktu, że i tak się z nim rozstaniesz. Spotkałaś się z nim.
L- No, to po co chciałaś się spotkać, kochanie?
T- Liam.. Niestety koniec z nami..
L- Co? Dlaczego?
T- Tak będzie lepiej dla zespołu...
L- Nie..
Nic nie powiedziałaś. Pocałowałaś go w policzek i poszłaś. Wróciłaś do domu. Płakałaś. Naprawdę nie chciałaś zostawiać Liama. I to jeszcze w chwili kiedy cię potrzebował. Wspominałaś minione czasy. Każdy moment, każdą chwilę, każdy pocałunek. Zaczęły przypominać ci się również momenty w których byłaś załamana. Był wtedy przy tobie. Podtrzymywał na duchu, pocieszał, rozweselał, poprawiał humor. Coś w twoim sercu mówiło, że postąpiłaś bardzo źle. Parę dni później..
Dzwoniłaś do Niego, ale nie odbierał. Chciałaś wszystko naprawić. Nadal go kochałaś. I z każdym dniem coraz mocniej. Odwiedziłaś dom 1D. Otworzył ci Niall.
Przytulił cię.
T- Co się stało?
N- Liam od paru dni siedzi w pokoju.. Nie wychodzi... Zerwałaś z nim, prawda?
T- Zrobiłam to dla zespołu.. Żeby się pogodzili... Ale ja go nadal kocham.
N- Może ty go jakoś namówisz żeby wyszedł?
T- Spróbuję...
Próbowałaś namówić Liama, żeby wyszedł z pokoju. Jednak na próżno. Przyszedł Zayn.
Z- ( Twoje imię) , chciałem cię przeprosić za wszystko..
T- Zayn,  nic nie zrobiłeś...
Przytulił cię.
T- Zayn.. A może ty namówisz Liama żeby wyszedł?
Z- Spróbuję..
Zayn spróbował. Pomimo to Liam nawet się słowem nie odezwał.
Z- Jest jedno wyjście..
Popatrzyliście się na siebie porozumiewawczo. Zayn i Niall próbwali wyważyć drzwi. Udało się. Przeżyliście szok. Na łóżku leżał Liam w samych bokserkach. Nie dawał oznak życia. Miał zakrwawione ręce od cięć żyletką. Zawieźliście go do szpitala.  Gdy odzyskał przytomność byłaś tam tylko ty i Zayn.
T- Liam?
L- Jestem...
T- Liam.. Posłuchaj , nie chciałam cię zostawiać. Nadal kocham cię nad życie. Zrobiłam to dla zespołu. Musisz mi wybaczyć...
L- Dobrze, dobrze.. Myślałem, że już ci nie zależy..
T- Dlatego się pociąłeś, prawda?
L- Chciałem odebrać sobie życie, bo stwierdziłem, że skoro nie ma ciebie przy mnie, nie opłaca się żyć...
T- Kocham Cię..
L- Ja Ciebie też...
Z- Liam... Chciałem Cię bardzo przeprosić... Czasem zachowuję się bardzo niedojrzale i naprawdę mi przykro...
L- To też moja wina..
Z- Więc zgoda, bracie?
L- Zgoda!
Wszystko skończyło się bardzo dobrze. Liam wyszedł ze szpitala. Harry i Louis cię przeprosili. One Direction stali się bardziej zżytym zespołem. Zaprzyjaźniłaś się z nimi jeszcze bardziej, a między tobą ,a Liamem wszystko układało się znakomicie.



1 komentarz: